Reklama

trendy

17.05.2016

Jak dziś wyglądałaby Carrie Bradshaw, bohaterka Seksu w wielkim mieście?

Jak dziś wyglądałaby Carrie Bradshaw, bohaterka Seksu w wielkim mieście? Sex and the city fot. materiały prasowe

M.M

Reklama

Kto stoi za kultowym stylem Carrie Bradshaw z serialu "Seks w wielkim mieście"? Jej nazwisko wielu osobom zupełnie nic nie mówi. Nie jest gwiazdą, blogerką ani nawet it girl. Mimo to jej styl zachwycił i zainspirował miliony. Poznajcie Patricię Field, stylistkę, która stoi za modowym sukcesem „Seksu w wielkim mieście”.

 

JOY: Chcę stworzyć własny styl. Od czego zacząć?
Patricia Field: Zawsze zaczynaj od siebie. Musisz zrozumieć, kim jesteś i jak chcesz się prezentować. Nie stworzysz stylu, jeśli będziesz tylko kopiować gwiazdy czy modę z magazynów. Możesz co najwyżej wykorzystać pewne elementy dla siebie. Wbrew pozorom budowanie własnego stylu zaczyna się, kiedy jeszcze jesteśmy dziećmi. Czasami buntujemy się przeciwko temu, co każą nam nosić rodzice i wtedy nieświadomie zaczynamy odkrywać modę dla siebie. Chyba najlepszym wyjściem jest dać dziecku wolność. Wtedy jako dorosła osoba ma już pewne doświadczenia z modą i lepiej oceni, co jej się podoba i co do niej pasuje.

 

Jak to było w twoim przypadku?
Szukanie własnego stylu rozpoczęłam szybko, oczywiście nie wiedząc o tym. Pamiętam takie zdjęcie z dzieciństwa: mam kostium kowbojki, czyli rozkloszowaną spódnicę z frędzlami, kapelusz i mały pasek z pistoletem. Wiesz, czemu tak dobrze go zapamiętałam? Bo cała moja rodzina się nim zachwycała. Może dlatego później nigdy nie bałam się oryginalnych stylizacji.

 

 

 


Co o modzie powinna wiedzieć każda kobieta?
Zanim zaczniesz budować garderobę, nie decyduj się na jeden konkretny styl. Zamiast tego dowiedz się, jakie kolory pasują do twojej karnacji. Testuj ubrania i zawsze pamiętaj o kolorze włosów czy makijażu. To nieodłączne elementy looku! W młodości miałam czarne włosy, które świetnie pasowały do tego, jak się ubierałam. Później zaczęłam eksperymentować i po wielu próbach zrozumiałam, że czerwień jest najlepszym wyborem dla mnie. To kolor podstawowy, który pasuje do większości odcieni. Wygląda świetnie nawet z tak kontrastowymi połączeniami jak np. turkus. Osobom z porcelanową cerą niesamowicie pasują zimne odcienie. Jeśli z kolei na twojej twarzy dominuje żółty pigment, sięgaj po cieplejsze barwy. Każdy człowiek jest inny, więc nie ma jednego uniwersalnego przepisu na stworzenie własnego stylu. Próbuj, testuj, twórz. Tylko nie kopiuj! Będziesz wiedziała, kiedy znajdziesz swój styl, bo od razu poczujesz się pewna siebie.


Czy mieszkanki Nowego Jorku mają swój charakterystyczny styl?
Wydaje mi się, że taki typowy look już nie istnieje. Do wszystkich z nas docierają te same informacje i zdjęcia. Teraz świat ubiera się „po amerykańsku”. Na luzie, bo ciągle odchodzimy od elegancji. Gdziekolwiek jesteś, widzisz właśnie amerykańską modę – prostą i tanią. Wszystkie dziewczyny chodzą w dżinsach, sportowych butach i T-shirtach. A przecież te ostanie były kiedyś zaliczane do działu bielizny! Nie były samodzielnym ubraniem, nosiło się je tylko pod nimi. Amerykański pomysł na modę okazał się bardzo uniwersalny. I świetnie! Oczywiście nadal są eleganccy bogacze, którzy kupują ubrania wielkich domów mody. Ale według mnie taki styl to oszukiwanie siebie. Brak w tym kreatywności.


Czyli nie potrzebujemy ubrań od projektantów, żeby wyglądać dobrze?
To nie pieniądze mają w tym procesie znaczenie. Widziałam bogate panie, które potrafią wydać na zakupy u Diora czy Chanel pół miliona dolarów. Ubierają się tylko po to, żeby wyeksponować swoje bogactwo. Moda nie rodzi się już na pokazach i w drogich butikach! Tworzą ją młodzi ludzie, których mijasz codziennie na ulicy. Są najbardziej aktywni i non stop online, ale mają też najmniej pieniędzy. Żeby wyglądać dobrze, muszą kombinować i być kreatywni, więc to oni dyktują teraz trendy.


W pracy ciągle spotykasz gwiazdy, ubierasz je do filmów i na czerwony dywan. Które z nich cenisz za wyczucie stylu?
Moją uwagę zawsze przykuwają silne osobowości. Uwielbiam styl aktorki Lupity Nyong’o. Zachwyca mnie jej naturalna elegancja i to, że niezależnie od okazji trzyma się swojego stylu. Kiedy obserwuję innych, mam wrażenie, że nie liczy się to, ile wydajemy na ubrania, tylko to, jak je nosimy. Lubię styl Michelle Obamy. Jest klasyczną amerykańską kobietą. Ostatnio do mojego butiku wpadła Caitlyn Jenner. Miała na sobie piękną kopertową sukienkę od Diane von Furstenberg. Oczywiście jej sytuacja jest trochę inna, bo ona musi jeszcze odkryć swój styl. Ale od lat obserwowała, jak ubierają się inne kobiety, jak malują, więc ma dobry przykład. Według mnie Cait celuje w klasykę, nie zobaczymy jej w wyzywających kreacjach. Kiedy ubieram gwiazdy, zawsze staram się dać im wskazówki i dobrze je poznać, ale uważam, że ostatecznie powinny polegać na swoim instynkcie.


Jak dziś ubrałabyś Carrie Bradshaw?
Myślę, że stawiałabym na ubrania od projektantów. Tak jak pod koniec serialu i w obu filmach, kiedy Carrie miała w swojej szafie mnóstwo ubrań z metkami. W pierwszych odcinkach „Seksu w wielkim mieście” zdecydowanie więcej eksperymentowałam z rzeczami vintage i wydaje mi się, że to było znacznie ciekawsze.

Jakiej mody brakuje ci na ulicach?
Chciałabym, żebyśmy przestali ubierać się tak konserwatywnie i ostrożnie. Brakuje mi zabawy i trochę ostatnio zapomnianej mody vintage. To bardzo ważne, bo ubrania z poprzednich dekad mają jakość, na którą dziś nie możemy liczyć. Teraz moda musi być szybka. Wchodzimy w erę nowoczesnych technologii, za moment drukarki 3D zastąpią maszyny do szycia. Jeszcze nie jesteśmy w tym miejscu, więc to ostatni moment, żeby poszukać wyjątkowych ubrań vintage.

 

W wywiadach często podkreślasz, że nie śledzisz trendów w modzie.
Powinniśmy być ich świadomi, ale nie musimy ślepo za nimi podążać. Sami wyznaczajmy sobie drogę. Jeśli akurat natrafimy na trend i pasuje do naszego stylu, to czemu nie? Nie przeszkadza mi, że ktoś kupuje sezonowe rzeczy czy szuka swojej inspiracji w magazynach. Pod warunkiem że nauczy się je dobrze miksować. Powinniśmy jednak mieć świadomość, że za parę miesięcy te tak modne teraz rzeczy wypadną z obiegu. Są też wyjątki – niektóre trendy mogą stać się klasyką, wtedy takie ubrania trzymaj w swojej szafie i nigdy się ich nie pozbywaj! Weźmy na przykład żakiet w stylu Chanel, czyli dość stary klasyk, i dżinsy, czyli dość nowy klasyk. Dlaczego by nie połączyć ich ze sobą? Ja jestem na tak! Po co nosić popularną do znudzenia denimową kurtkę i dżinsy? Bardziej nowoczesnym zestawieniem będzie miks starych krojów z nowymi.


Co dla ciebie oznacza stwierdzenie „modowa wpadka”?
Ostatnio dużo dziewczyn chodzi w sukienkach inspirowanych stylem hipisów. Nie mieszają tego z niczym, przez to wyglądają jak przebrane. Z trendami, które czerpią inspirację z przeszłości, trzeba uważać, bo szybko mogą zmienić się w przebranie. Czas hipisów się skończył, więc albo trzeba ten styl zdefiniować na nowo albo porzucić.

Czy istnieje taka rzecz, którą powinna mieć w szafie każda kobieta?
Trudno wybrać tak zwany „must have”, ale zawsze warto inwestować
w klasykę. To powinna być podstawa twojej garderoby. Znajdź piękny płaszcz i kilka żakietów. Jeśli te eleganckie elementy zmiksujesz np. z dżinsami i T-shirtem, twoja stylizacja osiągnie równowagę. Osobiście kocham też kapelusze. Kobiety powinny nosić je częściej. Bo co jest pierwszą rzeczą, na którą patrzysz, gdy spotykasz kogoś? Głowa! A kapelusz od razu wyśle sygnał, że masz silną osobowość. Niektórzy uważają, że najważniejsze są buty. Też je uwielbiam, ale to przecież ostatnia rzecz, jaką zakładamy przed wyjściem z domu, kiedy nasza stylizacja jest już prawie kompletna. Nigdy nie zaczynam tworzyć looku od butów (śmieje się).

Reklama

Polecane wideo

Niesamowite kreacje gwiazd na Gala MET 2016!

Emma Watson, fot. FameFlynet

1/46

Emma Watson, fot. FameFlynet
Skomentuj

Podobne tematy

Zobacz również

Reklama

Najnowsze artykuły

Reklama
Reklama
×
Zarejestruj się w Klubie VIP JOY
Wstąp do Klubu VIP i otrzymuj najnowsze informacje ze świata JOY,
zniżki na zakupy oraz zaproszenia na wyjątkowe wydarzenia!