Reklama

#TOPSECRET

10.07.2019

Nie używaj tej opcji z facetem na FB. Kiedy zerwiecie, zrozumiesz o co mi chodzi

Nie używaj tej opcji z facetem na FB. Kiedy zerwiecie, zrozumiesz o co mi chodzi fot. istock.com

Zupełnie nie zdawałam sobie sprawy z tego, że takie coś może obrócić się przeciwko mnie. Ucz się na moich błędach i oszczędź tego sobie.

Paulina Szestowicka

Reklama

Pamiętasz początki swojego związku? Zaczęliście się spotykać, wymieniliście się numerami telefonu, dodaliście się do znajomych na Facebooku. Może nawet zaczęliście się obserwować na Instagramie. 

 

Z czasem zaczęliście być blisko. Coraz bliżej. Zaczęłaś mówić do niego zrobieniami, raz na jakiś czas "kochanie". Później on zwracał się do ciebie słodkimi określeniami. Jak do ciebie mówił? Kwiatuszku? Okej, może wysilił się na coś bardziej oryginalnego. Bez względu na to, jak to mówił do ciebie na pewno to uwielbiałaś


Niestety się rozstaliście. Bez względu na to, czyja to była wina, a może bez winy - po prostu uznaliście razem, że drogi się rozeszły, wasza relacja się zakończyła. Jeżeli mieszkaliście razem, jedno z was musi się wyprowadzić i wynająć sobie inne mieszkanie. Dzielicie się rzeczami, informujecie znajomych, że to już koniec i nie powinni was już razem zapraszać na spotkania.

Raz na jakiś czas musisz się do niego jeszcze odezwać na Facebooku. I wtedy, kiedy piszesz do niego, że musisz wpaść do mieszkania, bo o czymś zapomniałaś, widzisz w okienku czatu *tę* ksywkę. Miś? Pluszak? Nie mam pojęcia, jak go kiedyś nazywałaś, ale w przypływie wielkiej miłości użyłaś opcji na Messengerze "Ustaw nick". 

Nick prawdę ci powie

I co teraz? No przecież nie będziesz dłużej kontaktować się ze swoim *Słoneczkiem*, bo od dawna *Słoneczka* nie ma. Zgasło. Tak jak wasza miłość. Więc teraz musisz wejść w jego profil na Messengerze, kliknąć "Nicki" i wpisać... No właśnie. Co teraz tam napiszesz? Kim on teraz jest dla ciebie? *Ex*? *TenOKtórymChcęZapomnieć*? Ok, bez przesady. Po prostu wstukasz tam teraz jego imię. Bo teraz to jest dla ciebie TYLKO *Tomek*. Najzwyczajniejszy *Tomek*. Jeden z wielu, których codziennie spotykasz na ulicy. 

 

Ale wiesz co jest najgorsze? Nie, wcale nie to, że sobie w końcu uświadomiłaś, że nie ma twojego *Słoneczka• już nawet na Facebooku. W momencie kiedy po raz kolejny zmienisz mu nick na Messengerze, nowa nazwa od razu wyświetli mu się w okienku czatu. Tak! On zobaczy, kim teraz jest dla ciebie. I uwaga! Żebyś nie myślała, że pozostanie ci dłużny. Za kilka chwil dowiesz się kim TY dla niego jesteś. Jesteś na to gotowa? 

 

Szczerze ci powiem, że ja nie byłam. I poczułam ukłucie w sercu kiedy czarno na białym, w tym małym okienku Messengera zobaczyłam *Paulina*. Naprawdę, nie potrzebowałam tego sobie uświadomić po raz kolejny.

Jakbym NIE widziała, że jestem już TYLKO *Pauliną*. Tak, wiedziałam. A jednak jakoś zabolało. Patrzyłam na ekran iPhona i zastanawiałam się, po co mi były potrzebne te nicki. 

 

Zobacz też: Wszystkie rzeczy, za które pokochałam bycie singielką

Reklama

Polecane wideo

Skomentuj

Podobne tematy

Zobacz również

Reklama

Najnowsze artykuły

Reklama
Reklama
×
Zarejestruj się w Klubie VIP JOY
Wstąp do Klubu VIP i otrzymuj najnowsze informacje ze świata JOY,
zniżki na zakupy oraz zaproszenia na wyjątkowe wydarzenia!