Reklama

#HAPPYLIFE

18.04.2019

Jak przygotować się do pierwszego spotkania z teściami?

Jak przygotować się do pierwszego spotkania z teściami? fot. instagram.com/janelle.elise.photo

Redakcja

Reklama

 Artykuł powstał we współpracy z PlanujemyWesele – portalem-katalogiem ślubnym, www.PlanujemyWesele.pl

 

Kiedyś wydarzenie to musi nadejść. Jak sprawić, aby nie było ono źródłem zbędnego stresu i miało szansę zapoczątkować dobrą relację między tobą a rodzicami ukochanego, i odwrotnie? O podpowiedzi poprosiliśmy naszą ekspertkę – Annę Machnowską z portalu PlanujemyWesele.pl.

 

Skąd u młodych osób lęk przed spotkaniem przyszłych teściów?

To naturalne, że obawiamy się tego co nieznane. Szczególnie, jeśli wchodząc w dojrzałe zobowiązanie, jakim jest małżeństwo, nie mamy na swoim koncie jeszcze zbyt wielu poważnych zmian. Decyzja między narzeczonymi już zapadła i oboje mają świadomość swoich zalet i wad, akceptują je. Jednak rodzice ukochanej czy ukochanego na moment poznania są dla nich zupełnie obcymi ludźmi, a jednocześnie przyszli małżonkowie mają świadomość, że relacja każdego z nich z teściami nie będzie bez znaczenie dla ich związku.

 

Często w takiej sytuacji boimy się konfrontacji z osobami, o których wiele słyszeliśmy, ale też nie wiemy, czy w naszym odczuciu rodzice bliskiej nam osoby będą takie same jak w opowieściach. Jeśli dodać do tego obawę przed oceną „czy jestem wystarczająco dobry/a dla niej/niego”, mamy gotowy zestaw obaw, które tak naprawdę są właśnie lękami. A te nie mają racjonalnego wyjaśnienia. A już na pewno nie możemy mieć pewności, jaki będzie scenariusz wydarzenia i lepiej „nie pisać” go w stresie i na bazie negatywnych wyobrażeń.

 

Jak więc można przygotować się do takiego spotkania?

Na pewno szczerze i spokojnie porozmawiać z partnerem/ką, jak on/ona wyobraża sobie takie spotkanie. Na czym mu/jej zależy. Można także podpytać, jeśli dotychczas nie było takich rozmów, czego możemy się spodziewać po rodzicach partnera/ki – pamiętając jednak, aby być delikatnym i nie urazić uczuć drugiej osoby.

 

Czy są otwarci? Rozmowni czy raczej powściągliwi?
Jak reagują na nowo poznane osoby?
Jaki rodzaj poczucia humoru wykazują?
Co jest dla nich ważne w relacjach z ludźmi?
Jakie wartości życiowe reprezentują?

 

Tyle w temacie rozpoznania gruntu powinno wystarczyć, bo raczej rzadko się zdarza, żeby pary w ogóle nie opowiadały sobie o swoich rodzinach. Jednak pytania naprowadzające będę pomocne nie tylko dla przyszłego zięcia lub synowej, ale i dla ich partnera. To oznaka szacunku wobec uczuć emocji drugiej osoby i chęć sprawienia mu/jej przyjemności, przez troskę o klimat – jakby nie było – stresującego dla wszystkich spotkania.

 

A od strony praktycznych przygotowań? Wyboru miejsca, stroju, sposobu zaproszenia?

Z punktu widzenia savoir-vivre, to dziecko zaprasza rodziców, lub prosi ich o przyjęcie swojej wybranki lub swojego wybranka w celu zapoznania się stron – we wspólnym mieszkaniu młodych, czy lokalu, czasem na wypadzie za miasto, itp. Decyzję co do terminu, miejsca spotkania (dom, restauracja czy inne) wypada pozostawić rodzicom. Oczywiście, przy dzisiejszej swobodzie obyczajowej, mało kto przejmuje się tak bardzo formą, choć trochę szkoda, bo takie okazje jak poznanie rodziców wybranka, ogłoszenie zaręczyn jeszcze do niedawna były wspaniałymi okazjami do celebrowania, ale i zawiązywania rodzinnych relacji. Dziś dość dynamicznie odchodzą one do lamusa.

 

W co się ubrać?

Bardziej elegancko niż na co dzień, ale nadal w swoim własnym stylu. No chyba, że rodzice zaprosili młodych do ekskluzywnej restauracji – wtedy garnitur lub elegancka koszula do spodni garniturowych, a u kobiety elegancki look są obowiązkowe.

 

Gdy spotkanie będzie miało miejsce w domu rodziców, a na dworze panuje niepewna aura, dobrze jest mieć ze sobą coś do dyskretnego przetarcia butów, szczególnie jeśli spotkanie będzie dość oficjalne (o wszystkim decyduje styl bycia rodziców i ich relacja z dorosłym dzieckiem). Przyszłe synowe, nie chcąc paradować w szpilkach lub kozakach po domu przyszłych teściów, mogą zabrać ze sobą na przykład balerinki. Dlaczego warto? Bo buty to część stroju, a więc i wizerunku. I czujemy się w nich po prostu pewniej. Pamiętajmy też, że jeżeli to my zapraszamy, podawanie gościom kapci lub wymuszanie wzrokiem zdjęcia przez nich butów jest bardzo nietaktowne.

 

Pierwszy kontakt. Czy tu obowiązują jakieś zasady?

Jeśli ktoś jest wrażliwy na zasady savoir-vivre, to jak najbardziej. Jeśli młodzi mają luźne podejście do relacji ze starszym pokoleniem, także mogą skorzystać z tych porad, choć mogą wydawać im się nieco archaiczne – to kwestia bardzo indywidualna.


Pierwsza sprawa – kto pierwszy podaje rękę. W idealnym układzie: matka synowej, następnie ojciec synową całuje w dłoń lub czeka na wyciągnięcie przez nią ręki (w końcu narzeczeni są dorosłymi ludźmi, więc zasada relacji kobieta-mężczyzna jest tu wiodąca). Następnie matka całuje syna, a ojciec albo go obejmuje, albo podaje mu rękę. W odwrotnej sytuacji, kiedy to przyszły zięć przedstawiany jest rodzicom narzeczonej, zasada jest dość zbliżona – kobieta pierwsza wyciąga rękę, a mężczyzna ją całuje (to już naprawdę rzadkość, ale seniorki na pewno docenią gest!), następnie kandydat na teścia ;-) wyciąga rękę do wybranka córki. [Jeśli przy pożegnaniu dodatkowo położy drugą dłoń na splocie, to dobry znak! ;-)]

 

Jeśli w domu mieszkają seniorzy, to do nich pierwszych kierujemy kroki lub czekamy na ich inicjatywę. Rodzeństwo wybranków witamy na końcu. Dzieci z poprzedniego związku wybranka/i także (najczęściej oczywiście jest to już relacja nawiązana, my mówimy tylko o kwestiach grzeczności).

 

To był ideał. [śmiech]

 

Czego się zatem wystrzegać, lub o czym pamiętać, aby nie zrujnować relacji z przyszłymi teściami, zanim zdąży się ona zacząć?

Na pewno przynieść coś ze sobą, także wtedy, gdy rodzice przychodzą na zaproszenie pary do restauracji czy kawiarni. Do domu – mężczyzna oczywiście zanosi kwiaty dla mamy narzeczonej (i babci, jeśli mieszka z nimi; obdarowanie siostry także będzie miłym gestem), a przyszła żona może podarować mamie ukochanego na przykład własnoręczny wypiek. To najbezpieczniejsze rozwiązania. Alkohol dla przyszłego teścia można także ewentualnie podarować, choć nie jest to ani konieczne, ani nie musi być dobrze widziane.

 

W przypadku spotkania w lokalu, kwiaty dla mamy narzeczonej od kandydata na zięcia są oczywiście uniwersalne. Byle nie czerwone róże. ;-) Narzeczona, jeśli ma ochotę, może podarować mamie wybranka symboliczny upominek – na przykład małe pudełeczko na biżuterię, ozdobny świecznik czy pięknie zdobiony notes. Najlepiej oczywiście zrobić wcześniej rozpoznanie, jakimi przedmiotami otacza się przyszła teściowa. Nie polecam podarowywania, choćby najskromniejszej biżuterii. To dość intymny prezent, jak na tę relację i pierwsze spotkanie.

 

O czym rozmawiać, a jakich tematów unikać?

Zdecydowanie unikać tematów kontrowersyjnych, czyli tych z pierwszych stron gazet. [śmiech] Jak mawiała moja babcia, najbezpieczniejsze tematy w nieznanym nam towarzystwie to dzieci, przyroda i psy. Przy czym na dzisiaj, w obliczu dyskusji na temat sposobów wychowania dzieci i traktowania zwierząt, najbezpieczniejsza będzie chyba przyroda. [śmiech]

 

A bardziej serio, obnoszenie się ze swoimi radykalnymi poglądami nie jest dobrym pomysłem na żadne spotkanie towarzyskie. Przy wzajemnym „obwąchiwaniu się”, padać będą pewnie raczej pytania rodziców o okolice pochodzenia wybranka/i ich dziecka, rodziców, liczebność rodziny bliższej i dalszej – choćby jako zaczątek do rozmów o weselu. O plany co do mieszkania, ambicji naukowych, zawodowych.

 

Spotykając się w domu u rodziców lub u narzeczonych, zawsze można nawiązać w rozmowie do wystroju wnętrza, stylu życia, organizacji tygodnia, i tak dalej.

 

A co, jeśli rozmowa zupełnie się nie klei?

Choć to trudne, nie należy, będąc przyszłym zięciem lub synową, czuć się odpowiedzialnym za podtrzymanie rozmowy i ogólną dobrą atmosferę spotkania. To zdecydowanie zadanie partnera/ki, jeśli czyjeś pojedynczo w ogóle. Pamiętajmy, że jeżeli to faktycznie pierwszy kontakt obu stron, wszyscy czują się w jakiś sposób zestresowani sytuacją. Można ją rozbroić, komentując to wprost, oczywiście żartobliwie i tylko wtedy, gdy wiemy, że nie urazimy drugiej strony. Zawsze jednak pamiętając, że lepiej być grzeczniejszym niż „norma nakazuje” niż pozwolić sobie na zbyt wiele.

 

Może się zdarzyć, że wybrankom swojego dziecka rodzice zadadzą niezręczne pytania, na przykład o plany co do posiadania dzieci, zarobki, poglądy na kontrowersyjny temat lub, że mogą być – niestety – nieżyczliwie nastawieni. Co wtedy?

 

Tak, to się zdarza i wiele na to nie poradzimy, bo za relację odpowiedzialne są obie strony. Tu bardzo ważne są dwa czynniki – pierwszy to reakcja partnera, który powinien „chronić” narzeczoną/ego przed ostrzałem nietaktownych lub agresywnych pytań swoich rodziców. Drugi to zachowanie spokoju przez pytanego/ą, ale i postawienie w kulturalny sposób granicy pytającemu/ej. Oto przykłady, (niestety) z życia wzięte.

 

- No to kiedy doczekamy się wnuków?
- Nie snuliśmy jeszcze takich planów. Na razie jesteśmy podekscytowani rozpoczęciem życia we dwoje.

- To mówisz, że twój ojciec skończył tylko zawodówkę…?
- A czy to jest jakiś powód do wstydu? [i dalej: Jestem dumna/y z mojego taty, jakim jest człowiekiem.

- Straszna z ciebie chudzina... [teściowa do synowej]
- Spokojnie, Marek na pewno mnie podtuczy.

- Masz czym oddychać, moje dziecko. [teść lub teściowa do synowej]
- W istocie, płuca mam zdrowe. Zawdzięczam to bieganiu.

- Musicie odwiedzać nas co niedziela!
- To bardzo miłe, dziękujemy za zaproszenie. Ze względu na nasze obowiązki i styl życia, tak często nie będzie to możliwe, ale na pewno będziemy w kontakcie!

- Tylko dbaj o moją córkę/syna! Bo jak nie, to będziesz mieć ze mną do czynienia!
- Jakże się cieszę, że mamy wspólny cel! We dwoje raźniej!

 

Przykładów nie trzeba wymyślać, życie samo pisze najciekawsze scenariusze…

 

To, co jest najważniejsze w pierwszym spotkaniu z przyszłymi teściami, to brak poczucia obowiązku do „spinania się”, grania kogoś innego niż jesteśmy w istocie. Raz, że nie da się udawać przez całe życie, a dwa, że – jako dorośli ludzie – narzeczeni mogą uszanować lub przyjąć nawet negatywne zdanie rodziców na temat wybranka/i, ale nie powinno ono mieć żadnego wpływu na relacje narzeczonych. To nazywamy w związku dojrzałością.

 

Dziękujemy za rozmowę.

 

Źródło: PlanujemyWesele.pl

Zobacz też: 7 pomysłów na ślub z (waszą) pasją

Reklama

Polecane wideo

Skomentuj

Podobne tematy

Zobacz również

Reklama

Najnowsze artykuły

Reklama
Reklama
×
Zarejestruj się w Klubie VIP JOY
Wstąp do Klubu VIP i otrzymuj najnowsze informacje ze świata JOY,
zniżki na zakupy oraz zaproszenia na wyjątkowe wydarzenia!