Reklama

#HAPPYLIFE

22.01.2019

Jak dobrze zaplanować podróż poślubną?

Jak dobrze zaplanować podróż poślubną? fot. instagram.com/livingforsun/mariefeandjakesnow

Podróż poślubna to często duży wydatek, a czas, w którym się zazwyczaj odbywa sprawia, że można dość lekkomyślnie podejść do tematu. Wraz z naszą ekspertką Karoliną Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.pl, podpowiadamy na co zwrócić uwagę, planując pierwszą małżeńską wyprawę.

Redakcja

Reklama

Artykuł powstał we współpracy z PlanujemyWesele – portalem-katalogiem ślubnym, www.PlanujemyWesele.pl

 

“A czym wyjazd po ślubie miałby się różnić od tych przed nim lub kolejnych?” - zapytacie. - Ładunkiem emocjonalnym i tym, że to podróż szczególna, być może jedyna taka w życiu - odpowiemy. Dlatego warto do tematu podejść nieco inaczej niż do innych wyjazdów.  

 

Wyjazd ten różni się od innych zasadniczo, szczególnie jeśli ma miejsce blisko daty ślubu. Młoda para lewituje nadal 10 centymetrów nad ziemią ;-) Z jednej strony może już odetchnąć po trudach i stresie związanymi z przygotowaniami do uroczystości,  a z drugiej poziom ekscytacji nadal oscyluje w wysokich rejestrach. Wybranie się w pierwszą wspólną małżeńską podróż niedługo po ślubie pozwala na przedłużenie tego wyjątkowego czasu radości o kilka, kilkanaście dni, co na pewno odbije się pozytywnie na początku wspólnego życia.

 

Na luzie

Podróż poślubna to jedna z tych okazji, kiedy naprawdę powinno się… wyluzować. Co to oznacza? Że właśnie teraz, bardziej niż kiedykolwiek, dobrze jest zaplanować czas wyjazdu i ten wokół niego tak, by móc pozwolić sobie odlecieć myślami od codzienności na całego. Psychologowie radzą, aby każdy urlop zaczynać od dwóch dni wolnego, jeszcze przed wyjazdem, aby móc spokojnie przygotować się do podróży, ale i by nie wracać do pracy tuż po jej zakończeniu. Choć pozornie wydawać się to może marnowaniem przysługujących nam dni urlopowych, to jednak jest to prawdziwa inwestycja w skuteczny wypoczynek. Niezależnie od tego, czy jedziemy 100 czy 15 tys.km od domu.

  

- Jeśli tylko istnieje taka możliwość, nie informujcie szefów, znajomych w pracy, ani klientów, prowadząc własną działalność, o faktycznej dacie powrotu z podróży poślubnej - podpowiada Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.pl. - Dając sobie 1-2 dni na powrót do rzeczywistości, będziecie mieli przestrzeń na to, by nie zaprzepaścić naładowania akumulatorów w tej wyjątkowej podróży. Także zmęczenie wynikające ze zmiany stref czasowych, klimatu i wielu godzin spędzonych w środkach transportu wymaga resetu organizmu  przed powrotem do codziennych obowiązków. To dobry czas na rozlokowanie pamiątek z podróży, wywołanie zdjęć, spacer po lesie, spotkanie z przyjaciółmi, czy wypad do kina - zachęca Karolina Dokić-Pietuszko.

 

Bezpiecznie

Dokąd warto pojechać w podróż poślubną? Gdzie was tylko oczy poniosą! Bo to wyjazd, który będziecie wspominać przez długie lata. Aby były to dobre wspomnienia, zakup wycieczki lub biletów lotniczych w odległe strony świata poprzedzi rozsądne planowanie. A o nie czasem trudno, kiedy myślimy o pierwszej wyprawie zagranicznej z obrączkami na dłoniach. Krótko rzecz ujmując: nawet największa miłość i chęć przeżycia przygody życia nie uchroni was, ani przed chorobami, na które wybierając się w dany region należy się zaszczepić, ani przed zagrożeniami wynikającymi z konfliktów zbrojnych lub niebezpieczeństw czyhających na podekscytowanych turystów. Stąd, sugerujemy, aby nie wybierać tych “najtrudniejszych” rejonów świata akurat na podróż poślubną, albo zdobyć odpowiednią wiedzę na temat aktualnej sytuacji w wybranym kraju, dostosować się ubiorem i zachowaniem do lokalnej społeczności i na pewno zabezpieczyć się zdrowotnie.

 

Jeśli jesteście zapalonymi podróżnikami i żadne rejony, trudy transportu, ani warunki atmosferyczne nie są wam straszne, warto - zawsze, ale szczególnie właśnie na podróż poślubną - ubezpieczyć się na wypadek problemów ze zdrowiem, wypadku, utraty bagażu, opóźnień w transporcie czy odwołania na przykład wyprawy trekkingowej przez Himalaje. Jeżeli uprawiacie sporty ekstremalne (w tym jazdę na nartach offroad, kitesurfing itp.), pamiętajcie, aby wykupić rozszerzenia polisy dotyczące tych dyscyplin.

 

Za co na drugi koniec świata

Pierwsza podróż jako małżeństwo to okazja dla was do zafundowania sobie czegoś naprawdę niezwykłego. Coraz więcej par wybiera odległe destynacje, chcąc zasmakować klimatu odmiennych kultur, egzotycznej kuchni, zachwycić się niezwykłymi widokami. Planowanie dobrze rozpocząć razem z… przygotowaniami do ślubu i wesela. Oczywiście, jeśli chcecie wyjechać tuż po nich.

 

- Z informacji od użytkowniczek PlanujemyWesele.pl wynika, że coraz częściej w koszty organizacji ślubu i wesela pary wliczają podróż poślubną. Wydaje się to być rozsądnym rozwiązaniem i dowodem na to, że para potrafi współdziałać, a to dobrze wróży małżeństwu - mówi nasza ekspertka z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.pl. - Tu jednak zahaczamy o szerszy temat dotyczący źródeł finansowania wesela, a to materiał na oddzielny artykuł - śmieje się Karolina Dokić-Pietuszko. - Wcale niemało par wybiera podróż poślubną zamiast wesela, co w sytuacji braku wystarczających funduszy na przyjęcie lub niechęci do wydania tak dużej kwoty na nie, jest całkiem logiczne - dodaje.

 

Odkładanie nawet niewielkich kwot, ale regularnie przez okres narzeczeństwa na wspólny cel, jakim ma być wymarzona podróż poślubna to, jak się bliżej temu przyjrzeć, niezły test dla pary i sposób na wypracowanie zasad dotyczących budżetu domowego w przyszłości.

 

Podróż od weselników

Jeżeli wiecie, że możecie liczyć na to, iż wielu gości uwzględni waszą prośbę o zamianę podarków na gotówkę, a nie zakładacie, że wesele ma się “zwrócić”, to macie gotową odpowiedź na to, z czego sfinansować poślubną eskapadę.

 

- Niektóre pary mają wątpliwości co do tego, czy wypada sugerować gościom, że wolą otrzymać banknoty niż prezenty rzeczowe. - mówi Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.pl. - Oczywiście to zależy od sytuacji. Raczej nie wypada poprosić o to szacownych gości, na przykład profesora z uczelni, zaprzyjaźnionego księdza czy osób, które mało znamy prywatnie, ale zależy nam z jakichś względów na ich obecności na przyjęciu weselnym. Ale już każdej innej osobie, niezależnie od stopnia pokrewieństwa i zażyłości, można delikatnie zasugerować to w zaproszeniu na wesele - podpowiada nasza ekspertka. - Skoro są to osoby, które chcemy mieć blisko siebie w tym szczególnym dniu, to raczej zakładamy, że każdy z nich zrozumie nasze marzenie o wyjeździe w nieznane, aby przeżyć wspaniału czas tylko we dwoje - dodaje.

 

Jedziemy na bank!

Skąd jeszcze można wziąć pieniądze na kosztowną podróż poślubną? Z pożyczki bankowej lub prywatnej - przy czym oba rozwiązania raczej odradzamy. Czym mniej długów na starcie, tym łatwiej będzie wam nauczyć się planować wspólnie budżet domowy i inwestycje na przyszłość. Podpisanie umowy to moment, a kapitał i odsetki będziecie spłacać przez wiele miesięcy, a może nawet lat. Jeśli jednak nie macie innej możliwości, a marzycie o tym, aby właśnie teraz wybrać się na Filipiny, to oczywiście pożyczka gotówkowa (mniej oprocentowana niż kredyt), może umożliwić wam spełnienie marzenia. Spłacenie jej przed czasem być może uda wam się dzięki niespodziewanie wyższym kwotom w kopertach od gości na ślubie i weselu. Zawsze zostaje jeszcze karta kredytowa, ale tę warto spłacać przed upływem 53 dni, aby uniknąć płacenia naprawdę wysokich odsetek.

 

A może by tak nieco inaczej…?

- Młode pary dzielą się z nami swoimi historiami. Nie brak wśród nich relacji nie tylko z organizacji ślubu i wesela, ale i właśnie podróży poślubnej - mówi Karolina Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.pl. - To, co podpowiadają tym, którzy nadal mają uroczystość przed sobą, ma dla nas duże znaczenie w ocenie tego, jakie są trendy wśród nowożeńców, ale i przed czym warto przestrzec użytkowników naszego portalu - dodaje. Dostajemy od par przestrogi, że niewykupienie polisy na wypadek odwołania imprezy wyjazdowej to bardzo duży błąd, nie tylko finansowy, ale i przysporzenie sobie wielu nieprzyjemnych doświadczeń - opowiada nasza ekspertka. I dalej: - Spotykamy się coraz częściej z tym, że pary wybierają bliskie destynacje lub krótki wypad np. na city break jako uczczenie swojego ślubu, a w wymarzoną podróż wybierają się na pierwszą rocznicę - zdradza Karolina Dokić-Pietuszko. Uważam, że to świetny pomysł, pod warunkiem, że naprawdę dojdzie do jego realizacji - dodaje z uśmiechem.

 

Może zatem warto wpłacić w biurze podróży pierwszą ratę za wymarzoną podróż, albo kupić tuż po ślubie bilety lotnicze (z dużym wyprzedzeniem można znaleźć naprawdę dobrą ofertę) lub przeciwnie - odkładać pieniądze na lokacie albo założyć fundusz inwestycyjny i zlikwidować je, kiedy znajdziecie sposób i miejsce na wyprawę marzeń? Jedno jest pewne, z ekscytacji związanej z podróżą mającą na celu celebrowanie waszego małżeństwa rezygnować nie warto. I dobrze jest ją powtarzać… co rok. :-)

 

Źródło: PlanujemyWesele.pl

Reklama

Polecane wideo

Skomentuj

Podobne tematy

Zobacz również

Reklama

Najnowsze artykuły

Reklama
Reklama
×
Zarejestruj się w Klubie VIP JOY
Wstąp do Klubu VIP i otrzymuj najnowsze informacje ze świata JOY,
zniżki na zakupy oraz zaproszenia na wyjątkowe wydarzenia!