Reklama
Reklama

lifestyle

05.12.2017

Podsumowujemy największe trendy na Instagramie od początku istnienia apki!

Podsumowujemy największe trendy na Instagramie od początku istnienia apki!
TAGI: instagram

Od mocno przefiltrowanych zdjęć do SUPERZOOM.

Zuzanna Lenart

Reklama

Trudno w to uwierzyć, ale Instagram ma już... 7 lat! Aplikacja wystartowała 6. października 2010 roku. Portal w mgnieniu oka zdobył uznanie użytkowników na całym świecie i stał się bardzo popularny. Za co tak bardzo pokochaliśmy Insta? Chyba głównie za to, że dzięki tej aplikacji każdy z nas mógł poczuć się jak artysta. Dzięki filtrom i innym photoshopowym opcjom dostaliśmy narzędzie do tego, by kreować swój własny świat. Albo przynajmniej pokazać innym jak wyglądałby ten - naszym zdaniem - idealny. Od początku istnienia Instagrama, aplikacja przeszła wiele zmian i we współczesnej wersji ciężko doszukać się śladów tej, która debiutowała. Na przestrzeni tych siedmiu lat na Insta panowało wiele mód. Przypomnijmy sobie te największe. 

 

Zaczęło się od mocnego przefiltrowywania fotek. Bardzo spodobała nam się możliwość całkowitej zmiany klimatu zdjęcia - tylko jednym kliknięciem. W pierwszym roku funkcjonowania Insta największym powodzeniem cieszyły się filtry o ciepłym podtonie. Żółto-brązowe powidoki nadawały między innymi Toaster, X-Pro, Mayfair, Rise czy Hefe.

 

Później nastała era ramek - czarnych lub biało-szarych z efektem ''upływu czasu''. Szybko jednak się nimi znudziliśmy i wróciliśmy do publikowania zdjęć bez żadnego obramowania. Ale jak każda moda - tak i ta, w pewnym momencie wróciła; choć, znów - jak w przypadku każdego odgrzewanego trendu, w  nieco zmienionej formie. Ale o tym później.

 

Kolejną fascynajcą na Instagramie, zwłaszcza wśród dziewczyn, były filtry w różowo-fioletowym/niebieskim odcieniu. Dzięki nim nasz content zyskiwał nieco ''księżniczkowy'' wymiar. Zdjęcia najczęściej poddawałyśmy obróbce za pomocą Amaro, Valencia, Nashville i Crema (tak, teraz już możemy się przyznać).

 

W równoległym czasie funkcjonowała też moda wśród męskich użytkowników. I podczas gdy my nakładałyśmy fioletowe filtry, faceci próbowali nadać swoim zdjęciom bardziej oldschoolowy wymiar. Było to możliwe dzięki takim filtrom jak 1977, Sutro, Brannan, Earlybird czy Lomo-fi.

 

Wiele z tych filtrów jest dziś już niedostępnych.

 

Po około dwóch-trzech latach, porzuciliśmy filtry, a przynajmniej ich widoczność w rezultacie. Popularna stała się apka Insta-Size, dzięki której na Instagramie można było publikować fotki w innym rozmiarze niż ''zaprogramowany'' kwadrat. Nasze siatki zaczęły przypominać prostokąty (poziome i pionowe) poprzedzielane białymi, grubymi ramami. Blogujące hipsterki chętnie korzystały też z innych dodatkowych aplikacji, takich jak chociażby VSCO Cam, która zmieniała zwykłe zdjęcia w artystyczne fotografie niczym z  portfolio studentów ASP.

Jak do tej pory największym przełomem w historii Instagrama okazało się wprowadzenie funkcji publikowania filmików - na samym początku użytkownicy mogli zamieszczać jedynie zdjęcia.  Pierwsze miesiące oznaczały jedynie kilkusekundowe materiały video, z czasem czas ich trwania stopniowo się zwiększał. 

 

Wszyscy pamiętamy też fazę na infantylne, by nie powiedzieć głupkowate, filmiki z wykorzystaniem filtrów ze Snapa. Na szczęście ta moda skończyła się relatywnie szybko. Nigdy nie zrozumiemy co śmiesznego jest w nakładce ze zwierzęcymi pyszczkami.

Kiedy obserwuje się różne mody, bez względu na dziedzinę, widać pewien stale powtarzający się schemat. Wszystkie następujące po sobie trendy tworzą pewnego rodzaju sinusoidę - tak samo zadziało się w przypadku Instagrama. Po okresie mocno przefiltrowanych zdjęć, nastała era fotek całkowicie naturalnych. Filtry w pewnym momencie stały się totalnie passe. Ten (au naturel) trend funkcjonuje do dzisiaj, choć nie jest jedyną obecnie panującą tendencją - na Insta znajdziecie mnóstwo kont, które mają swój oddzielny i niepowtarzalny styl.

 

Jednak moda na naturalność ewidentnie się rozwija - potwierdzeniem jest olbrzymia popularność InstaStories. Korzystamy z tej opcji  już półtora roku i tyle wystarczyło, by pogrążyć niegdysiejszego giganta, jakim był Snapchat. Spontaniczne, nieprzerobione relacje, które znikają z sieci po 24 godzinach, to najwygodniejszy sposób, by dzielić się z innymi codzienną bieżączką. Od niedawna na InstaStories można publikować treści, które mają więcej niż dobę.

 

 

via GIPHY

Tym sposobem dobrnęliśmy do historii najnowszej. Na osobny akapit zasługuje Boomerang, ale oprócz niego od niedawna mamy też inne możliwości. Największym hitem od ostatniego Halloween jest  przezabawny Superzoom.

 

A wam która moda na Instagramie z tych dotychczasowych podobała się najbardziej? Podzielcie się!

 

 

 

 

 

 

ZOBACZ TEŻ: Jak stworzyć piękną siatkę na Insta? (3 najskuteczniejsze triki!)

Reklama

Polecane wideo

Skomentuj

Podobne tematy

Zobacz również

Reklama

Najnowsze artykuły

Reklama
Reklama
×
Zarejestruj się w Klubie VIP JOY
Wstąp do Klubu VIP i otrzymuj najnowsze informacje ze świata JOY,
zniżki na zakupy oraz zaproszenia na wyjątkowe wydarzenia!