Reklama

#HAPPYLIFE

14.10.2014

Uwaga: Facebook wkręca!

Uwaga: Facebook wkręca! Coraz trudniej żyć bez Facebooka..., fot. Thinkstock

Logujesz się co pięć minut, a pierwszy post zamieszczasz jeszcze przed śniadaniem... Dla wielu użytkowników Facebook stał się nieodłącznym elementem życia. Zastanawiasz się, czy w twoim przypadku to przyzwyczajenie, czy może już uzależnienie? Pomożemy ci to sprawdzić!

AA

Reklama

Przeciętny użytkownik Facebooka spędza na nim dziennie około 2 godzin i 40 minut! Internauci poniżej 35. roku życia wydłużają ten czas o kolejne pół godziny. Korzystają z niego wszyscy twoi znajomi, a nawet rodzice! Bo media społecznościowe to prawdziwy fenomen. Dlatego na warsztat wzięli je psychologowie. Efekty badań wskazują, że to, co na początku rodzi w nas zachwyt i klasyczne „zachłyśnięcie się”, może jednak przerodzić się w stresujące i męczące uzależnienie. Okazuje się bowiem, że wielu internautów przenosi swoje życie do sieci. Potrafią całymi wieczorami siedzieć przed komputerem, a spotkania z przyjaciółmi zamieniają na rozmowy na czacie. Z czasem coraz trudniej odnaleźć im się w rzeczywistym świecie. Zastanawiasz się, jak jest z tobą? Zrób krótki test. A potem wypróbuj sprawdzone triki na detoks od tego internetowego złodzieja czasu.

 

Sprawdź:

Jak bardzo uzależniłaś się już od Facebooka?

Zaznacz właściwe odpowiedzi:
? Czujesz się niezauważona, gdy twoje nowe zdjęcie profilowe od godziny nie ma żadnych „lajków”.
? Dzień bez Facebooka? Łatwiej będzie ci wyobrazić sobie miesiąc bez seksu...
? Ze znajomymi częściej rozmawiasz online niż w rzeczywistości.
? Minimum co godzinę sprawdzasz nowe wpisy.
? Połowy swoich facebookowych znajomych nigdy nie spotkałaś „na żywo”.
? Nie pamiętasz, kiedy ostatnio przez cały dzień nie zamieściłaś ani jednego postu.
? Gdy ktoś ci się podoba, podrywasz go online.
? Masz w znajomych swojego przełożonego z pracy.
? Zmieniasz zdjęcie w tle przynajmniej kilka razy w tygodniu. Wybór uzależniasz od swojego aktualnego nastroju.
? Chcesz wzbudzić zazdrość w swoim eks, publikując zdjęcia z imprez, na których tańczysz z innymi facetami.

Rozwiązanie:
1–3  trafienia: Brawo! Gorączkę Facebooka masz już za sobą. Korzystasz z niego od czasu do czasu, ale nie jest dla ciebie niezbędny.
4–6 trafień: Uważaj! Przejawiasz pierwsze symptomy uzależnienia.
7–10 trafień: Nie wyobrażasz sobie życia bez postów, komentarzy i „lajków”. Czas to zmienić!

 

Druga twarz

Czyli wszystko, co musicie wiedzieć o Facebooku

› Zachęca do podglądania. Ostatnie badania wykazały, że ponad jedna trzecia użytkowników portalu coraz częściej ma gorszy humor. Dlaczego? Bo nieustannie podglądają życie znajomych! A zdjęcia z wakacji na Malediwach, nowy związek eksfaceta, ślub siostry lub imponująca liczba internetowych znajomych przyjaciółki powodują, że czujemy się zazdrośni i... gorsi. W efekcie robimy wszystko, aby pokazać się w sieci od jak najlepszej strony i udowodnić, że wcale nie odstajemy od reszty. I tak kółko się zamyka. Bo życie, które wiedziemy na swoim profilu, jest bardzo dalekie od tego prawdziwego. A to budzi frustrację.
› Ułatwia romansowanie. Zaczyna się bardzo niewinnie, od wspólnych komentarzy pod postem wspólnego znajomego. Potem przechodzicie na „priv” i zaczynacie intensywnie czatować. Już po kilku godzinach zdajesz sobie sprawę, że rozmowa przerodziła się we flirt, a on pro-ponuje ci wieczorne wyjście do knajpy... Zgadzasz się bez zastanowienia, a chłopakowi mówisz, że spotykasz się dziś z przyjaciółką. Otwartość ludzi w internecie sprawia, że częściej decydujemy się na zdradę partnera. W USA już co piąte małżeństwo rozpada się właśnie przez wirtualne romanse.
› To niezwykle kusząca alternatywa dla... nauki. Okazuje się, że korzystanie z mediów społecznościowych to jeden z głównych powodów niezdanych egzaminów na studiach! Bo jak tu się skoncentrować na nauce lub przygotowaniu prezentacji na zaliczenie ćwiczeń, gdy znajomi właśnie dodali zdjęcia z imprezy i zapraszają cię, żebyś do nich dołączyła!
› Potrafi uzależnić. Tak samo jak papierosy czy alkohol! Naukowcy dowiedli, że poziom satysfakcji osiąganej przez użytkownika, gdy jego post cieszy się w sieci dużą popularnością, jest porównywalny do tego w stanie euforii. Dodatkowo daje złudne poczucie przynależności społecznej, którego wszyscy pragniemy. Ciężko z tego zrezygnować.

 

Niektórzy nie potrafią rozstać się z Facebookiem nawet w łóżku, fot. Thinkstock

 

Terapia ekspresowa

Jak świadomie korzystać z Facebooka?

1.Nie loguj się na swoim profilu przez 48 godzin. Jeśli na początku będzie szło ci dobrze, ale już pod koniec pierwszego dnia skapitulujesz, to znak, że potrzebujesz szczegółowego planu działania. Zacznij od generalnych porządków.
2.Masz ponad 1000 znajomych? Z pewnością większość z nich widziałaś w realu nie więcej niż raz w życiu... Podziel ich na grupy bliskich i dalszych przyjaciół. Nie musisz przecież wiedzieć, co dzieje się u ludzi, z którymi nic cię nie łączy.
3.To będzie trudne, ale... wyłącz opcje powiadomień na swoim smartfonie. Nie będą cię rozpraszać.
4.Ogranicz codzienne używanie Facebooka tylko do czasu, kiedy jesteś przed komputerem. I to w domu, a nie w biurze, na uczelni albo w bibliotece!
5.Zrób remanent w stronach, które lubisz. Bo każdy nowy post to dodatkowy zabijacz czasu i okazja do komentowania oraz lajkowania. Wybierz zatem tylko te fanpage, które naprawdę cię interesują.

 

Pod kontrolą

Dbaj o bezpieczeństwo w sieci

› Pamiętaj, że wszystko, co publikujesz, mogą obejrzeć nie tylko twoi znajomi. Jeśli nie zablokujesz konta, po wpisaniu twojego nazwiska w Google, każdy, łącznie z np. twoim szefem lub rodzicami, będzie mógł sprawdzić, co robiłaś w piątkowy wieczór. Dlatego wejdź w ustawienia prywatności i włącz opcję udostępniania treści tylko twoim znajomym.
› Zdjęcie profilowe jest publiczne i oglądać je mogą wszyscy użytkownicy Facebooka (jest ich około miliard!). Upewnij się, że wybrałaś odpowiednie.
› Nie ustawiaj sobie w tle zdjęć odzwierciedlających twoje aktualne samopoczucie. Zmieniając je co chwila, a tym samym przeskakując od euforii do depresji, możesz zacząć robić wrażenie osoby  rozchwianej emocjonalnie...
› Pamiętaj, że przynajmniej jeden z dziesięciu nowych znajomych obejrzy wszystkie zdjęcia, które opublikowałaś. Każde z nich można też ściągnąć na swój komputer... Fotki w bikini zachowaj dla siebie.

 

Facebookowy savoir-vivre

10 rzeczy, z których lepiej zrezygnować na dobre

1.Nie wysyłaj co kilka dni błagalnych wiadomości do wszystkich znajomych, żeby koniecznie polubili twoje zdjęcie lub blog w jakimś konkursie (niech zrobią to sami). Bo zamiast zyskać lajki, stracisz kolegów.
2. Nie koloryzuj. Jeśli w niedzielny poranek przebiegłaś 5 km nad Wisłą, nie pisz, że dystans był dwukrotnie większy. Przecież nie chcesz, żeby twoi znajomi cię okłamywali.
 3.Unikaj publikowania zdjęć każdego posiłku. W końcu nie prowadzisz bloga kulinarnego i nie nazywasz się Jamie Oliver!
 4.Zrezygnuj z przerabiania wszystkich swoich zdjęć na Instagramie. Nadmiar filtrów naprawdę bywa męczący.
 5.Nie zarzucaj nowo poznanego faceta tysiącami pytań na czacie. „Dojechałeś do pracy”, „Piłeś już kawę?”, „Nie zmokłeś za bardzo po drodze?”, „Co masz dziś na śniadanie?”, „O której dziś kończysz?”.  Przeczytaj je jeszcze raz bardzo uważnie... Brzmisz jak własna matka, prawda?
 6.Nie włączaj lokalizatora w każdym miejscu, w którym właśnie jesteś. I nie komentuj każdego wydarzenia. Nie wszyscy muszą wiedzieć, że właśnie kupiłaś sobie nową szczoteczkę do zębów lub że kelner podał ci kawę z tłustym mlekiem zamiast z sojowym.
 7.Uznajmy, że wyniki hodowli na Farmville to twój osobisty sukces :) Jeśli już koniecznie musisz grać
w facebookowe gry, nie dziel się ze znajomymi informacjami o tym, ile marchewek udało ci się dzisiaj zebrać.
 8.Nie udostępniaj „łańcuszków szczęścia” i nie zasypuj swoich znajomych zaproszeniami na imprezy i eventy, na które sama się nie wybierasz.
 9.Nie oznaczaj przyjaciół na zdjęciach z imprezy. Zwłaszcza jeśli źle wyglądają. Nie każdy to lubi.
 10.Przestań „zaczepiać” nieznajomych i lajkować ich zdjęcia. W końcu czasy gimnazjum, gdy zagadywałaś każdego przystojniaka, masz już za sobą. Nie trać też czasu na oglądanie profili wszystkich kolegów twoich znajomych. Lepiej wyjdź do ludzi i flirtuj w realu.

 

Wyleczona!
Wprowadziłaś w życie nowe zasady. Używasz Facebooka z głową i...  
+ Nie uzależniasz już poczucia własnej wartości od liczby lajków pod zdjęciem.
+ Potrafisz rozróżnić wirtualnych przyjaciół od prawdziwych. Gdy masz problemy, do tych drugich możesz zadzwonić nawet o 3 w nocy. Zawsze ci pomogą i doradzą, co zrobić. Z wzajemnością.
+ Cenisz swoją prywatność. Nie publikujesz intymnych zdjęć ze swoim chłopakiem, nie piszesz nic o rodzinie i przyjaciołach.
+ Twoją uwagę przykuwają tylko ważne wiadomości. Pozostałe umiesz skasować.
+ Nie informujesz wszystkich wszem i wobec, że od wczoraj masz nowego faceta.
+ Uporządkowałaś wreszcie swoje foty.
+ Zablokowałaś swojego eks. Nie sprawdzasz już, gdzie bawił się w zeszły weekend.

 

Reklama

Polecane wideo

Skomentuj

Podobne tematy

Zobacz również

Reklama

Najnowsze artykuły

Reklama
Reklama
×
Zarejestruj się w Klubie VIP JOY
Wstąp do Klubu VIP i otrzymuj najnowsze informacje ze świata JOY,
zniżki na zakupy oraz zaproszenia na wyjątkowe wydarzenia!